Autor: byckobieta Data: Listopad 24, 2009
A teraz będzie temat, który uwielbiam. Nie dosyć, że będzie słodko, to jeszcze będzie dużo zdjęć
Bo na takie obrazki mogłabym patrzeć bez końca, oblizując się łakomie. Uświadomiłam sobie niedawno, jaką furorę w ciągu ostatniego roku robią czekoladowe fontanny – absolutnie fikuśny pomysł na uatrakcyjnienie przeróżnych okazji. Oczywiście, najlepsza okazją do zafundowania sobie słodkiego foundee jest wesele. Sama nie znam lepszej
Idea jest prosta: z kaskadowego naczynia wypływa gęsta, ciepła czekolada, tworząc słodką fontannę. Wokół czekoladowej kaskady zbieramy gości i już – atrakcja robi się sama. Owoce, przekąski i wszelkie cuda na (dosłownie) kiju, zanurzone w roztopionej czekoladzie smakują po prostu bosko.
Czekoladowe atrakcje weselne zdobywają szturmem firmy zajmujące się oprawą takich wydarzeń – i trudno się dziwić. Zachwyceni są goście, gospodarze, para młoda i organizatorzy. Czekoladowe fontanny wyglądają bardzo okazale i już sam ich widok tworzy niesamowity efekt. Ale najciekawsze jest to, że – wbrew pozorom – nie są one szczególnie drogie.
Prawdę mówiąc byłam w sumie zaskoczona, kiedy znalazłam cennik na stronie oferującej wynajem czekoladowych fontann – wynajęcie takiej magicznej maszynki zamyka się kosztowo w kwocie poniżej 200 zł, co jak na kosztu urządzania wesela nie jest kwotą powalającą. Powiedziałabym nawet, że całkiem przyzwoitą. “Magiczną maszynkę” można też – oczywiście – kupić. I koszt jest podobny. Patrząc na efektowne zdjęcia i oblizując się ze smakiem, odnosimy wrażenie, że taka zabawa to koszt nie dla przeciętnego szaraczka- a okazuje się, ze tak strasznie to nie wygląda.
No i niestety – w miarę wyczerpałam temat i więcej zdjęć nie będzie, bo zabrakło miejsca